Przedsiębiorca zauważa błąd, szybko go poprawia i pokrywa związane z tym koszty z własnej kieszeni. Sprawa wydaje się zamknięta. Po pewnym czasie klient zgłasza jednak dodatkowe roszczenie i żąda odszkodowania. Czy w takiej sytuacji można jeszcze skorzystać z OC zawodowego?
Samo naprawienie błędu na własny koszt nie musi oznaczać utraty ochrony ubezpieczeniowej. Znaczenie ma jednak to, co dokładnie zrobił ubezpieczony, kiedy powstała szkoda, kiedy dowiedział się o roszczeniu oraz jakie obowiązki przewiduje konkretna umowa ubezpieczenia.
Naprawienie błędu nie zawsze oznacza usunięcie całej szkody
Warto rozdzielić dwie sytuacje. Pierwsza to sam błąd w wykonaniu usługi. Druga to szkoda, która powstała w wyniku tego błędu.
Przykładowo przedsiębiorca może zauważyć pomyłkę w przygotowanym dokumencie i na własny koszt przygotować poprawną wersję. Jeżeli na tym kończą się konsekwencje błędu, nie musi powstać dodatkowa szkoda objęta ubezpieczeniem.
Inaczej będzie, jeśli błąd spowodował dalsze konsekwencje. Klient może ponieść dodatkowe koszty, stracić określone korzyści albo zostać zobowiązany do zapłaty należności, której nie musiałby ponosić przy prawidłowym wykonaniu usługi.
Usunięcie samego błędu nie zawsze usuwa więc wszystkie jego skutki finansowe.

Co oznacza naprawienie szkody z własnej kieszeni?
Przedsiębiorca nie zawsze musi czekać na decyzję ubezpieczyciela, aby ograniczyć skutki własnego błędu. W praktyce może szybko poprawić dokument, wykonać usługę ponownie albo ponieść określony koszt, aby zapobiec dalszym konsekwencjom.
Problem może pojawić się wtedy, gdy ubezpieczony samodzielnie uzna swoją odpowiedzialność, wypłaci klientowi określoną kwotę albo zawrze z nim porozumienie bez poinformowania ubezpieczyciela.
Dlatego przed podjęciem takich działań warto sprawdzić warunki polisy. Niektóre umowy nakładają na ubezpieczonego konkretne obowiązki związane z prowadzeniem sprawy, uznawaniem roszczeń czy dokonywaniem wypłat na rzecz poszkodowanego.
Kiedy trzeba poinformować ubezpieczyciela?
Nie należy czekać z kontaktem do momentu, gdy klient formalnie zażąda pieniędzy. Jeżeli przedsiębiorca dowiaduje się o okolicznościach, które mogą prowadzić do roszczenia, powinien sprawdzić, jakie obowiązki informacyjne wynikają z jego polisy.
Znaczenie może mieć zarówno moment powstania szkody, jak i moment, w którym ubezpieczony dowiedział się o zdarzeniu lub potencjalnym roszczeniu. W zależności od rodzaju OC i treści umowy mogą obowiązywać określone terminy na przekazanie informacji ubezpieczycielowi.
Dlatego nawet jeśli przedsiębiorca uważa, że problem został już rozwiązany, nie powinien samodzielnie zakładać, że zgłoszenie sprawy nie jest potrzebne.
A jeśli klient zgłasza roszczenie dopiero później?

Sam fakt, że klient zgłosił żądanie po pewnym czasie, nie przesądza jeszcze o braku ochrony (więcej pod tym linkiem). Ubezpieczyciel będzie analizował między innymi, kiedy doszło do zdarzenia, kiedy powstała szkoda, kiedy ubezpieczony się o niej dowiedział oraz jaki zakres odpowiedzialności obejmuje polisa.
Znaczenie mogą mieć również zapisy dotyczące sposobu zgłaszania roszczeń i obowiązku współpracy z ubezpieczycielem.
Jeżeli więc po kilku tygodniach lub miesiącach klient wraca z żądaniem zapłaty, nie należy zakładać, że wcześniejsze samodzielne usunięcie błędu automatycznie zamyka drogę do zgłoszenia szkody.
Dokumentowanie własnych działań jest bardzo ważne
Jeżeli przedsiębiorca zdecydował się samodzielnie naprawić błąd, powinien zachować dokumenty potwierdzające przebieg sprawy. Mogą to być wiadomości z klientem, poprawione dokumenty, rachunki, faktury, potwierdzenia wykonania dodatkowych prac czy informacje dotyczące poniesionych kosztów.
Warto również zapisać, kiedy przedsiębiorca dowiedział się o błędzie i jakie działania podjął później. Takie informacje mogą mieć znaczenie podczas ustalania przebiegu zdarzenia i oceny obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia.
Nie warto ograniczać dokumentacji do samej faktury za naprawę. Istotny może być cały ciąg zdarzeń prowadzący od wykrycia błędu do zgłoszenia roszczenia przez klienta.
Czy ubezpieczyciel zwróci koszt samodzielnej naprawy?
To zależy od zakresu konkretnej polisy i charakteru poniesionego wydatku. Nie każdy koszt związany z poprawieniem własnej usługi będzie automatycznie traktowany jako szkoda objęta OC.
OC zawodowe co do zasady dotyczy odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z wykonywaniem określonej działalności. Nie oznacza to automatycznie, że ubezpieczyciel pokryje każdy wydatek poniesiony przez przedsiębiorcę w celu poprawienia własnego błędu.
Dlatego trzeba odróżnić koszt ponownego prawidłowego wykonania własnej usługi od odszkodowania należnego klientowi za szkodę powstałą w następstwie błędu.
Co zrobić, gdy klient zgłasza roszczenie po naprawieniu błędu?
Najbezpieczniej jest zebrać dokumentację dotyczącą sprawy i postępować zgodnie z warunkami polisy. W szczególności warto:
- zachować korespondencję z klientem,
- udokumentować moment wykrycia błędu,
- opisać wykonane działania naprawcze,
- zachować dokumenty potwierdzające poniesione koszty,
- przekazać ubezpieczycielowi informację o zgłoszonym roszczeniu w wymaganym terminie,
- nie składać pochopnych deklaracji dotyczących wysokości odszkodowania bez sprawdzenia warunków polisy.
Warto też sprawdzić, czy w umowie znajdują się szczególne zasady dotyczące uznawania roszczeń, zawierania ugód lub podejmowania działań zmierzających do ograniczenia szkody.
Naprawienie błędu a późniejsze roszczenie to dwie różne kwestie
Przedsiębiorca, który szybko usuwa własny błąd, nie musi automatycznie tracić ochrony z OC zawodowego. Kluczowe jest jednak rozróżnienie między usunięciem nieprawidłowości a odpowiedzialnością za szkodę, którą błąd mógł spowodować.
Jeżeli klient po czasie zgłasza dodatkowe roszczenie, sprawa powinna zostać oceniona w świetle warunków konkretnej polisy. Znaczenie mogą mieć zakres ubezpieczenia, moment powstania szkody, moment zgłoszenia roszczenia oraz sposób postępowania ubezpieczonego.
Samodzielne naprawienie błędu nie powinno być więc traktowane jako równoznaczne z rezygnacją z ochrony. Jednocześnie przed wypłatą pieniędzy klientowi lub zawarciem z nim porozumienia warto sprawdzić obowiązki wynikające z umowy i poinformować ubezpieczyciela o sytuacji, jeśli wymagają tego warunki polisy.
